Portal Poetycki NAMIDA

2017-11-20



losowy cytat:


Polecamy:

www.poezja.org
www.poezja.org

poezja - księgarnia


Mirka "mia"

Fiś

Wysuwam język i śnieg topi się jak na patelni;
co może bardziej smakować niż chwytane
w biegu kruche wafelki prosto z nieba? Pycha.
Przydrożny salon masażu, kąpiele błotne stóp
w rozgrzanych kałużach, prysznic z pękniętej
chmury; i ta durnowata, rozchichrana radość.
Infantylna na maksa i jeju jak mi z tym dobrze.

Ile mości garnitury i wy wielebne garsonki, trzeba
waszym zdaniem mieć lat, żeby zacząć leczyć fisia?

(wyobraź sobie Stasiu, że ta wariatka mówi juhu
i nosi się za krótko; czy wiesz,że u naszego Kazia
na imieninach jadła rybę palcami? Porażka!)

Karuzele, wrotki-wędrowniczki, plażowe kokardy,
jazdo na tyłku z zaśnieżonej górki, czemu się mam
was wyrzec ? Za wcześnie urodzona dla nadętych,
też mam się nadąć, statecznie stąpać zamiast biegać?
O, do cholery, finito! Z daleka od mojej metryki
dziadki - równolatki. Wasze kalesony i migreny,
moje latawce i cudne manowce. Mój fiś, wasze ę, ą.

W parku sztywnych z wami nie pod rękę mi jakoś.
Za wysokie obcasy jak na moje nogi. Bez dwóch zdań.



· wstecz ·

© www.namida.pl 2004 - 2012
tomiki poezji